80% powierzchni naszej planety stanowi woda, lecz jedynie 3% z niej jest zdatna do picia. Blisko miliard ludzi na Ziemi nie ma stałego dostępu do wody, zaś około 2,6 miliarda osób, czyli ponad 1/3 ludzkości nie ma w ogóle możliwości korzystania z urządzeń sanitarnych zaopatrzonych w wodę.

W naszej części, europejskiej części świata tego typu problemy właściwie są nadal abstrakcją, aczkolwiek nie oznacza to, że tak będzie zawsze. Woda jest dla nas czymś oczywistym i przypuszczalnie większość z nas w ogóle nie zakłada takiej sytuacji, że któregoś czarnego dnia, może jej zwyczajnie zabraknąć. Każdy z nas czytając te słowa potrafi wyobrazić sobie skalę takiego kataklizmu. Jak to więc jest z tą wodą i czy naprawdę któregoś dnia jej może zabraknąć?

Czy wody kiedyś zabraknie: jak to jest z tą Polską?

Polska jako kraj znajduje się na szczęście w takiej strefie klimatycznej, w której wody jeszcze nam nie brakuje. Zagrożenia suszą hydrologiczną nie ma, jednakże warto zauważyć, że Polska to kraj najuboższy w wodę pitną w całej Europie. Oznacza to, że przeciętny Polak ma do dyspozycji taką ilość wody pitnej, co Egipcjanin na pustyni egipskiej. Niewiarygodne, prawda?

Biorąc pod uwagę fakt, że przeciętny człowiek zużywa ok. 1700 m3 rocznie, bezpieczeństwo dostaw wody dla połowy mieszkańców naszej planety do 2030 może zostać zagrożone. Jakie jest więc rozwiązanie zbliżającego się kryzysu wodnego? Czy może powinniśmy zacząć odsalać słoną, niezdatną do picia wodę? Niestety, proces odsalania jest bardzo nieekonomiczny. Istnieją jednak kraje, gdzie przeprowadza się ten proces na dużą skalę. Jest on wciąż udoskonalany.

Czy wodę można produkować: kilka słów o oszczędzaniu

Może w takim razie zacznijmy produkować wodę? W końcu to tak nieskomplikowana cząsteczka zbudowana wyłącznie z dwóch atomów wodoru i jednego atomu tlenu. I tu również pojawia się problem. Synteza cząsteczki wody, a więc utworzenie wiązań między tymi atomami wymagało by użycia siły wręcz atomowej. Póki co nie dysponujemy takimi elektrowniami, które byłyby w stanie w bezpieczny i opłacalny sposób tego dokonać.

Z tego też powodu zawsze powinniśmy szanować i oszczędzać wodę, bez względu na warunki hydrologiczne, jakie panują w naszym kraju. Za wszelką cenę powinniśmy unikać niepotrzebnych strat wody. Wystarczy wykonać prostą czynność, mianowicie wymienić zużyte uszczelki w kapiącym kranie. Jeśli nasz kran przecieka, to dziennie może nam „wykapać” nawet 25 litrów cennego surowca. Pomnóżmy to przez 12 mln gospodarstw domowych w Polsce, w których hipotetycznie również przeciekają krany i wyobraźmy sobie skalę straty wody. A więc z całą pewnością można uznać, że wszystko jest w naszych rękach.