Kaszel, katar, gorączka, biegunka… Niezależnie od tego, co dolega naszemu dziecku, istotne jest to, że chory malec wymaga wyjątkowo troskliwej opieki. Na co więc należy zwrócić uwagę i w jaki sposób dbać o chorego maluszka, aby szybko wrócił do zdrowia? Czy powinniśmy podawać mu wodę, jeśli tak to w jakich ilościach?

Co robić, kiedy dziecko zachoruje: przede wszystkim spokój

Pierwszą rzeczą jaką bezwzględnie należy zrobić, to pojechać z chorym niemowlakiem do lekarza oraz podawać mu wszystkie zalecone lekarstwa, pod warunkiem, że takowe zostaną mu zapisane przez specjalistę. Jest to jednak minimum, jakie musimy zrobić. Chore dziecko powinno mieć zapewniony komfort i właściwą opiekę. Jak więc powinniśmy postępować, aby nasze dziecko szybko wróciło do zdrowia? Jest to uzależnione oczywiście od tego, co dokładnie dolega maluchowi, w jakim stadium jest choroba- czy dopiero się zaczyna czy też już się rozwinęła, w jaki sposób przebiega – z gorączką lub bez. Zależy to również od samego maluszka. W różny sposób przecież dzieci reagują na te same dolegliwości. Jedne będą normalnie funkcjonować z podwyższoną temperaturą, większość jednak chorych niemowląt będzie marudna, płaczliwa i będzie się zachowywać wyraźnie inaczej niż zazwyczaj. W jaki sposób więc powinniśmy opiekować się chorym niemowlakiem, a przede wszystkim ile wody powinniśmy mu dawać?

Ile wody powinno pić chore dziecko: dużo!

Zarówno podczas infekcji, jak i przy biegunce istotne jest, by dziecko piło jak najwięcej w celu uniknięcia odwodnienia. Jeśli dziecko jest w wieku niemowlęcym, to powinno ono ssać pierś matki jak najczęściej, gdyż wodniste mleku zaspokoi jego pragnienie. Powinniśmy podawać maluchowi przegotowaną wodę mineralną średnio zmineralizowaną lub wodę źródlaną. Unikajmy soków, gdyż zawarty w nich cukier będzie fermentował w jelitach i może przedłużać biegunkę. Jeśli dziecko ma problemy ze ssaniem z butelki, które są wywołane zatkanym nosem, można podawać wodę łyżeczką.

W przypadku ostrej biegunki czy wymiotów dzieci bardzo często odmawiają picia. Wtedy konieczne jest dodatkowe nawodnienie, jednak nie możemy w dziecka przesadnie wmuszać wody. Odwodnienie jest stosunkowo łatwe do rozpoznania – skóra dziecka w widoczny sposób traci elastyczność, a przytrzymany delikatnie fałd skóry dziecka po puszczeniu nie wraca do swojej pierwotnej postaci tylko zastyga lekko rozciągnięty. Innym objawem tego, że organizm naszego malucha potrzebuje więcej wody, to wysuszona śluzówka, płacz bez łez, skromne ilości oddawanego moczu, który przy tym ma intensywny kolor i zapach. Odwodnienie u kilkulatka nie jest tak samo groźne jak u niemowlęcia. Przy odpowiednim postępowaniu w domu możemy z łatwością i dość szybko z powrotem nawodnić organizm dziecka. Musimy jednak dodatkowo pilnować, aby w jego diecie znalazło się więcej półpłynnych posiłków i przyzwyczajać je do picia czystej wody – najlepiej często i po trochu.